Przedsiębiorca zbywający samochód nie ma obowiązku wykazywania przychodu, nawet jeśli paliwo było zaliczane do kosztów uzyskania przychodów.

Niekorzystne dla przedsiębiorców przepisy dotyczące opodatkowania sprzedaży prywatno - firmowych samochodów zostały zmienione. Szef Krajowej Informacji Skarbowej potwierdza, że kwota uzyskana ze zbycia samochodu, nie wprowadzonego do ewidencji środków trwałych, rozliczanego tzw. kilometrówką, nie jest przychodem z działalności gospodarczej. Początkowo fiskus taką transakcję uważał za podlegającą opodatkowaniu, jednak po kilkunastu miesiącach zmienił swoje stanowisko na korzyść przedsiębiorców. Zgodnie z nim auto, rozliczane na podstawie jego przebiegu nie jest majątkiem przedsiębiorstwa, co równoznaczne jest z tym, że jego zbycie nie będzie powodowało powstania przychodu z działalności gospodarczej. Zdaniem skarbówki, wykorzystywanie przez firmę przedmiotu okazjonalnie, sporadycznie, nie wywołuje obowiązku wprowadzenia go do ewidencji środków trwałych. W związku z tym można przez kilka lat rozliczać wydatki związane z eksploatacją samochodu w kosztach działalności, a mimo to nie być zobligowanym do zapłaty podatku przy jego sprzedaży.

Należy podkreślić, że przedsiębiorca, który wprowadzi do ewidencji środków trwałych samochód, ma prawo zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów wydatki związane z jego nabyciem, poprzez amortyzację trwającą 5 lat. Jednak musi pamiętać, że będzie zmuszony do zapłaty podatku od dochodu przy jego sprzedaży. Obowiązek ten zostaje zniesiony dopiero po 6 latach od wycofania samochodu z firmy.

Warte przypomnienia jest, że aby zaliczyć do kosztów działalności wydatki na eksploatację auta, nie będącego środkiem trwałym w firmie, trzeba prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu. Wyliczenie polega na mnożeniu liczby kilometrów jakie zostały przejechane i stawki na 1 kilometr. Jeśli przedsiębiorca prowadzi ewidencję, również wydatki na np. paliwo czy myjnie samochodową są kosztem, do pewnego limitu. Ewidencja powinna obejmować: dane osoby używającej pojazdu, numer rejestracyjny, pojemność silnika, kolejny numer wpisu, datę i cel wyjazdu, opis trasy (skąd i dokąd się przemieszczano), liczbę przejechanych kilometrów, stawkę za 1 kilometr, podpis podatnika i jego dane.

Przedsiębiorca może również uniknąć podatku zbywając samochód, który wykorzystywany był w działalności gospodarczej na podstawie umowy leasingu, a następnie został wykupiony na własne potrzeby. Należy jedynie zaczekać ze sprzedażą pół roku od końca miesiąca, w którym nastąpiła sprzedaż. Fiskus potwierdził również, że nie ma obowiązku korygowania kosztów podatkowych, jeśli leasingowane auto zostało przeznaczone na potrzeby prywatne.