Osoba, która zaciągnęła w banku kredyt na zakup mieszkania, a następnie reguluje to zobowiązanie oddając bankowi nieruchomość, będzie zobowiązana do zapłaty podatku dochodowego. 

Zdaniem fiskusa, sytuacja, w której podatnik kupił nieruchomość zaciągając na ten cel kredyt, a później nie mając pieniędzy na jego spłatę, oddał ją bankowi, jest równoznaczna z sytuacją sprzedaży tej nieruchomości oraz uregulowaniem zobowiązania z pieniędzy ze sprzedaży.

Powyższe oznacza, że jeżeli w ciągu pięciu lat od nabycia nieruchomości, kredytobiorca odda nieruchomość na poczet długu, będzie zobowiązany do zapłaty PIT. Natomiast, gdy od nabycia upłynie pięć lat, wówczas ryzyko zapłaty podatku nie powstanie. 

Podobna sytuacja wystąpi również w przypadku osób, które nabyły zadłużoną nieruchomość w wyniku darowizny czy spadku, a później, w zamian za zwolnienie z długu (datio in solutum) oddały tą nieruchomość bankowi. Taką sprawę rozpatrywał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu (wyrok z dnia 20 grudnia 2017 r., sygn. akt I SA/Po 999/17).

WSA zajął stanowisko tożsame do stanowiska podatniczki, zdaniem której nie uzyskała ona żadnego dochodu, skoro nie sprzedała nieruchomości i na tym nie zarobiła, tylko była zmuszona oddać ją bankowi, bo nie miała środków na spłatę kredytu. W omawianej sytuacji, przeniesienie własności nie stanowi odpłatnego zbycia nieruchomości w rozumieniu art.10 ust. 1 pkt 8 lit. a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Zdaniem WSA, spłata kredytu nieruchomością, podobnie jak spłata w pieniądzu, nie powoduje żadnego przysporzenia. Opodatkowana może być jedynie ta wartość, która wchodząc do majątku podatnika, powiększa jego aktywa, a w omawianej sytuacji świadczenie podatniczki miało charakter jednostronny – podatniczka nie otrzymała niczego w zamian od banku.

Wyrok jest nieprawomocny, a ostateczne rozstrzygnięcie zapadnie przed NSA.

Podobnie jak w powyższej sprawie, fiskus żądał zapłaty PIT lub CIT w przypadku, kiedy podatnik nie mając środków na uregulowanie zobowiązania, oddawał swoją nieruchomość Skarbowi Państwa bądź gminie. Na korzyść podatników rozstrzygnął jednak NSA, który w wyroku z 29 listopada 2016 r. (sygn. akt II FSK 3066/14) wyjaśnił, że spłata zaległości w tej formie nie przypomina żadnego z wymienionych w ustawach przysporzeń. NSA zwrócił również uwagę, iż na korzyść podatników przemawia nowelizacja z 2015 r. - ustawodawca wskazał bowiem bezpośrednio tytuły przeniesienia, które powodują powstanie przychodu.