Organy podatkowe coraz większą uwagę przywiązują do transakcji, które ich zdaniem mogłyby ukrywać chęć uzyskania korzyści podatkowych. Ochroną dla podatników miały być opinie zabezpieczające, jednak jak dotychczas ani jeden podatnik nie uzyskał takiej opinii.

Klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania, obowiązująca od lipca 2016 r. spowodowała wszczęcie jednego postępowania w sprawie jej zastosowania, dwie odmowy udzielenia opinii zabezpieczającej i cztery ostrzeżenia przed optymalizacją podatkową. Organ podatkowy coraz częściej doszukuje się w transakcjach przeprowadzonych przez podatników próby uzyskania korzyści podatkowych. Dzięki uzyskaniu opinii zabezpieczającej, podatnik ma szansę zabezpieczenia się przed zastosowaniem klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Na pytanie podatników Krajowa Administracja Skarbowa sprawdza czy w stosunku do czynności objętych zakresem wniosku, można zastosować klauzulę. W przypadku uzyskania opinii zabezpieczającej, ryzyko zastosowania klauzuli znika, natomiast w przypadku odmowy udzielenia opinii, podatnik jest narażony na uznanie przez organ, że planowana czynność może zostać uznana za czynność zmierzającą do zakamuflowania chęci uniknięcia opodatkowania i dodatkowo ujawnia przed organami podatkowymi planowane przez siebie transakcje.

Dwie odmowy uzyskania opinii zabezpieczającej pokazują jakie KAS ma stanowisko w tym zakresie, jednak argumentacja skarbówki w kwestii odmowy wydania opinii zabezpieczającej wydaje się być mało przekonywująca dla podatników. Analiza wspomnianych decyzji prowadzi do wniosku, że fiskus przychylnie patrzy na transakcje dokonywane bezpośrednio lub też na transakcje, które wprost skutkują obowiązkiem zapłaty podatku. W zakresie innych, bardziej nieoczywistych transakcji KAS stoi na stanowisku, że: „działania nie byłyby sztuczne już z tego względu, że nie angażowałyby one podmiotów pośredniczących i zbędnych, a operacja powstania spółki komandytowej nie byłaby dzielona w nieuzasadniony sposób".

Na podstawie powyższego można wyciągnąć niepokojące wnioski, że dla fiskusa każda transakcja niebezpośrednia może budzić podejrzenia próby obejścia prawa. Taka postawa skarbówki stanowi istotną barierę administracyjną dla przedsiębiorców, którzy mogą być pewni jedynie tego, że bez względu na sposób przeprowadzenia przez nich transakcji skarbówka będzie opowiadała się za najbardziej niekorzystnym podatkowo rozwiązaniem, pozostałe schematy uznając za "sztuczne".

W jednej z odmów wydania opinii zabezpieczającej szef KAS uznał, że gdy korzyści biznesowe i ekonomiczne są mało istotne, wtedy jasnym jest, że podatnik chciał osiągnąć korzyść podatkową. Taki tok myślenia oznacza, że  cel ekonomiczny i biznesowy powinien znajdować się na pierwszym miejscu i (zdaniem skarbówki) musi on przeważać nad korzyścią podatkową. Niemniej jednak, zarówno szef KAS, jak i ustawodawca nie zdefiniował celu gospodarczego, który miałby przewyższać nad osiągnięciem korzyści podatkowej.

W tym kontekście wydaje się, że na obecnym etapie rozwoju instytucji opinii zabezpieczającej, jest ona bezużyteczna dla podatników.